28-letni Marcin K. z Susza trafił na trzy miesiące za kratki. Mężczyzna jest podejrzany o pedofilię. Sprawa wyszła na jaw dzięki zaradności samych dzieci. Ofiarami były dziewczynki w wieku od 9 do 11 lat.
Marcin K. dosyć często był widywany w towarzystwie małych dzieci. Bawił się z nimi w przyblokowej piaskownicy przy ul. Piastowskiej w Suszu, częstował słodyczami, a czasem dawał nawet pieniądze. Nikt ze starszych mieszkańców Susza nie przypuszczał, że 28-letni mężczyzna w taki sposób zachęcał dzieci do intymnych zbliżeń.
OBMACYWAŁ I CAŁOWAŁ
– Mężczyzna jak zwykle spędzał czas wśród dzieci – mówi Bogusław Kasner, komendant Komisariatu Policji w Suszu. – W pewnym momencie zaczął dotykać jedną z dziewczynek w miejsca, w które nie powinien.
Dzieci, które widziały zachowującego się w dziwny sposób dorosłego Marcina K., zareagowały nerwowo i dosyć agresywnie. Część z nich zaczęła nawet krzyczeć. Inni – rzucać w niego kamieniami i pluć.
– Jeden z widzących to chłopców odważnie rzucił się w obronie dziewczynki – dodaje Janusz Skuzjus, oficer prasowy iławskiej policji. – Jednak Marcin K. odepchnął 11-letniego chłopca. Ten wystraszył się i zaczął uciekać. Mężczyzna dogonił go, ale w momencie, gdy zauważyły to na szczęście postronne osoby dorosłe, puścił chłopca.
Napastowana 9-letnia dziewczynka przerażona wróciła o własnych siłach do domu.
DZIECKO PRAWDĘ POWIE
W domach dzieci, które bawiły się tego dnia na podwórku, zaczęto dyskutować o zaistniałej sytuacji. 11-letni chłopiec, który stanął w obronie młodszej koleżanki, opowiedział wszystko rodzicom, podobnie też opowiedziała dziewięciolatka, którą mężczyzna obmacywał i całował. Ojciec dziewczynki zgłosił sprawę na policję.
– Jak na razie mamy kilku świadków – dodaje Kasner. – Wiem, że liczba ta będzie się zwiększać. Dzieci są przesłuchiwane w obecności psychologów.
– Dziecko w takich przypadkach zawsze mówi prawdę – dodaje Skuzjus. – Pierwsze przesłuchania dzieci potwierdziły wcześniejsze przypuszczenia.
ZATRZYMANY I OSADZONY
Policjanci do całej sprawy podeszli delikatnie. Liczyło się bezpieczeństwo innych dzieci. Po wstępnych przesłuchaniach świadków i zebraniu materiałów dowodowych zatrzymano pedofila. Przeszukano także jego mieszkanie, które dzielił razem z bratem. W pomieszczeniach nie znaleziono jakichkolwiek materiałów pornograficznych.
Zeznania świadków jednak zadecydowały o tymczasowym aresztowaniu Marcina K. na razie na 3 miesiące.
INTELIGENTNY BYŁ
Nieoficjalnie wiadomo, że Marcin K. nie od dziś dopuszczał się lubieżnych czynów wśród dzieci. Jednakże nikt z dorosłych nie podejrzewał go o to, choć – jak dziś przyznają – często matki widywały swe pociechy, które spędzały w jego towarzystwie czas na lepieniu babek z piasku.
Marcin K. jest z wykształcenia inżynierem ochrony środowiska. Zawsze stronił od rówieśników.
– Ma wyższe wykształcenie. Jest kawalerem i nigdzie nie pracuje. Nie miał przyjaciół – wyjaśnia komendant Kasner.
Obecnie jest na rencie. Pracował dorywczo w zakładach na terenie powiatu iławskiego. Swego czasu był także ministrantem.
Marcinowi K. postawiono jak na razie zarzut z art. 200 par. 1 Kodeksu Karnego: „Kto doprowadza małoletniego poniżej 15. roku życia do obcowania płciowego lub do poddania się innej czynności seksualnej albo do wykonania takiej czynności, podlega karze pozbawiania wolności od roku do 10 lat”.
JOANNA MAJEWSKA